Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastian Münster. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sebastian Münster. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Nowożytne mapy Islandii – cz. 3

image
Mapa Orteliusa miała w zamyśle łączyć wiedzę o topografii Islandii z ogólną wiedzą o tym regionie i inkorporowała informacje zebrane przez Andreasa Velleiusa (Andreasa Sørensena Vedela) i biskupa Holaru, Gudbrandura Thorlákssona. W znacznej mierze wygląd poszczególnych stronic czwartego suplementu do wydawanego przez Orteliusa „Theatrum orbis terrarum” zapożyczony został z map Olausa Magnusa i Sebastiana Münstera, do których dodano jednak elementy uwzględniające rozwój wiedzy w przeciągu poprzedzającego jej powstanie półwiecza[1]. W przypadku Islandii postanowiono opatrzyć mapę dość długą inskrypcją, w której zanegowano wiarygodność legendy, jakoby w 470 r. król Artur miał podbić wyspę (takie stanowisko prezentował wówczas konsultant Elżbiety I, John Dee twierdzący, że mityczny władca miał objąć swoim panowaniem cały teren Morza Północnego, wliczając w to Islandię, Grenlandię, wyspy na północ od Rosji, a nawet Biegun Północny[2]). Okoliczność ta świadczy o oczytaniu autora inskrypcji, a także zainteresowaniu Islandczyków tym, jak ich kraj był prezentowany w Europie (podobnie już w 1570 r. na mapie Sigurdusa Stephaniusa nauczającego w Skalholt umieszczono Frislandię[3]). Odnosząc się do kwestii rzekomej wyspy Thule, Gudbrandur nie kwestionując możliwości jej istnienia (i autorytetu Prokopiusza) uznał, że starożytni żeglarze mogli tym mianem nazwać północną część Norwegii, a twierdzenia Pyteasza potraktował jako wymyślone, przywołując podobne stanowisko Diodora Sycylijskiego. Rozprawiając się z mitami narosłymi wokół ziem i mórz północnej Europy, autor inskrypcji przeszedł do skrótowego opisu Islandii podkreślając, że nosi ona kilka nazw („Sneland”, „Gardarsholm”) i od 1260 r. pozostaje pod kontrolą króla Norwegii. Gudbrandur sprostował również potencjalne utożsamienie Hekli ze „świętą górą” Helgafell, a także przystąpił do opisywania lokalnych stworzeń, z których wymienia narwala noszącego ponoć kość jednorożca, stosowaną jako antidotum na truciznę, walenia (podkreślając, że ryba ta nie ma zębów) oraz kaszalota, o którym informuje, że posiada głowę większą od korpusu. Nieco mniej uwagi poświęcił natomiast morświnowi przedstawionemu również na mapie Olausa Magnusa. O ile na starszej z map ciało stworzenia pokryto przypominającymi rybie łuskami, o tyle na mapie Orteliusa zwierzę bardziej przypomina wieprza (odpowiada to nazwie ssaka, która w różnych językach powiązana została ze „świnią” lub „wieprzem”). W latach 50. XVI w. popularne było rozwiązanie wizualne, które sugerowało posiadanie przez zwierzę trzech par oczu po każdej stronie grzbietu morświna. Stanowiło ono także podstawę do sposobu ukazania stworzenia w jednym z najważniejszych bestiariuszy tego stulecia, tj. „Des monstres et prodiges” Amroise’a Paré (1573 r.), aczkolwiek zwierzę u Orteliusa jest od tego przedstawienia dość odległe, co sugerować może korzystanie z innego wzoru. Zmiana wizualności nastąpić mogła poprzez utożsamienie stworzenia z Hieną, co tłumaczyłoby sugerowanie odbiorcy futra zamiast łusek oraz redukcję znaczenia oczu w środkowej partii ciała. Mimo to Gudbrandur zaznaczył, że zwierzę jest rybą, aczkolwiek nie zostało to graficznie jednoznacznie zasygnalizowane. Porównanie z kolei mapy Orteliusa z mapami Petrusa Kaeriusa z lat 1600-1612 wskazuje, że uproszczenie warstwy wizualnej mapy odbywało się także poprzez ograniczenie liczby okalających wyspę zwierząt, których wizerunki samodzielnie mogły potem być wykorzystane w pracach badaczy regionu i fauny morskiej.
imageKolejnym stworzeniem ukazanym na wspomnianej mapie jest włócznik (miecznik), określony jako „przerażające morskie monstrum, które połyka czarną fokę na raz”. Ten schemat przedstawieniowy pojawił się w przypadku mapy Olausa i Münstera i powielony został u Orteliusa. W każdej z tych trzech map zwierzę przedstawione zostało jako ryba trzymająca w paszczy fokę (pomimo tego, że włóczniki żywią się przede wszystkim mniejszymi rybami) i zarazem pozbawione charakterystycznego długiego wyrostka w kształcie miecza, co sugeruje kontaminację wiedzy o nim z informacjami na temat orki. W tym wypadku przedstawienie na mapie Orteliusa wydaje się bardziej oderwane od rzeczywistości niż we wcześniejszych dziełach, na których ryba (atakowana przez innego morskiego potwora) pozbawiona jest płetwy grzbietowej. Dysonans pomiędzy opisem a wyglądem zwierzęcia na mapie ujawnia obok względnej niezależności tworzenia warstwy wizualnej i tekstowej mapy również stworzenie opisane jako angielski waleń, które zdaniem Gudbrandura nie posiadało zębów, mimo że grafik je ukazał. Inspiracją dla takiego ujęcia waleni mogła być ilustracja z 1532 r., gdy na brzegu Tamizy utknął wieloryb oraz ilustracja z „De piscibus orbiculatis” Konrada Gesnera z 1558 r.[4] W obu przypadkach, podobnie jak na mapie, ukazano wieloryba jako osiadłego na lądzie, a nie płynącego, zwróconego w lewą stronę oraz z przednią łapą przekształconą w monstrualną łapę[5]. Niektóre z tych stworzeń (jak wieloryb, miecznik czy orka) pojawiały się także na mapach Frislandii, do ilustrowania której wykorzystywano (przy braku innych źródeł) informacje o rzeczywiście istniejącej wyspie. Taka analogia pomiędzy wizerunkiem Islandii i Frislandii dostrzegalna jest choćby na przykładzie map Pietra de Nobili i F. Bertelliego, gdzie nie tylko aspekty kartograficzne (wertykalność ukazania wyspy), ale także stricte ornamentalne (pozycja okrętu przy środkowej partii prawej krawędzi pola obrazowego, a na późniejszych wersjach także podobne zwierzęta) potwierdzają przenoszenie niewielkiej wiedzy o wyspie na pobliską mityczną krainę.
imageNie pomięto również na mapie Orteliusa konia morskiego ukazanego w bardzo schematycznej pozie. Większą uwagę zarówno artysta, jak i autor inskrypcji, skupili na wielorybie, o którym podano, że rzadko się pojawia i jest tak wielki, że przypomina raczej małą wyspę niż rybę. Oczywista przesada takiego stwierdzenia poparta była licznymi legendami (jak np. fragment opowieści o podróżach św. Brendana dotyczący spędzenia Wielkiejnocy na Wyspie Wielkiej Ryby, którą mnisi omyłkowo wzięli za stały ląd[6]), do których odniósł się także Olaus Magnus ukazując dwoje Anglików rozpalających ognisko na grzbiecie stworzenia. Obydwie mapy łączy całkowicie nienaturalne zaznaczenie kłów zwierzęcia oraz ukazanie przedniej łapy w miejscu płetwy. W ilustracji na mapie Orteliusa zaznaczono również okoliczność, iż poprzez umieszczone w przedniej partii ciała otwory grzbietowe wieloryb jest w stanie wytryskiwać z siebie wodę, co nie pojawiło się na mapie Olausa, ale zaznaczone zostało w pracy Kaeriusa. Najbardziej nietypowym zwierzęciem na mapie Orteliusa wydaje się jednak olbrzymia płaszczka (rzekomo większa niż rekiny), która nie znajduje swojego naturalnego odpowiednika, bowiem Gudbrandur podał, iż jest ona w stanie wywracać statki i łodzie. Podobna płaszczka pojawia się już na mapie Olausa, niejako przewodząc grupie ryb porywających marynarza, ale żadne ze stworzeń Morza Północnego nie osiągało choćby zbliżonych rozmiarów. Na temat krów morskich biskup wypowiedział się nieco inaczej niż tradycja islandzka widząca w nich stworzenia dzikie i okrutne[7]. Inskrypcja mapy podaje, że miały one szary kolor i zamieszkiwały wodę dzięki specjalnej narośli na twarzy, która ułatwia im przebywanie w morzu, a gdy zostanie uszkodzona, zwierzęta te mogą żyć na lądzie jak zwyczajne krowy. Lądowe stworzenia przedstawione zostały na obydwu mapach (Olausa i Orteliusa) jako hodowane w tym samym regionie, co wydaje się symptomatyczne na tle znaczenia posiadania odpowiedniej liczby krów dla ustalenia statusu społecznego ludności islandzkiej w okresie od końca średniowiecza do końca czasów nowożytnych[8].
imageNajwięcej pochwał o morskim stworzeniu zawarto w krótkim opisie wieloryba mającego rzekomo cechować się mniejszą okrutnością od pozostałych, a nawet skłonnością do obrony rybaków przed drapieżnikami. Z tych przyczyn polowanie na to zwierzę („steipereidur”) miało stanowić królewskie regalium, niemniej już co najmniej od przełomu XVII i XVIII w. pojawiały się informacje o smaku mięsa tych waleni. Ich charakter pełniej odzwierciedlony został na mapie Olausa, gdzie orka i inna mniejsza ryba atakuje wspomnianego walenia. Orkę z kolei Ortelius ukazał zgodnie ze wzmianką Gudbrandura, że zwierzę to ma w zwyczaju zastygać w pionowej pozycji wystając z wody, przypisując mu znaczną brutalność, a nawet zamiłowanie do ludzkiego mięsa. Mniejszym zagrożeniem dla ludzi był mors, o którym napisano, że potrafi spać 12 godzin na dobę przytwierdzony kłami do skały, a jego skóra miała być trudna do przebicia przez polujących na jego mięso. Na mapie te zwierzę sąsiaduje z ambrą, a wiedzę uzupełniają dryfujące konary oraz kry. Te elementy wskazują, iż podobnie jak Olaus Magnus, Ortelius pragnął przedstawić również aspekty ekonomii Islandii, w szczególności pozyskiwanie drewna spoza terenu wyspy (prawdopodobnie znaczną większość lasów wycięto lub wypalono w przeciągu stulecia od rozpoczęcia kolonizacji). Innym elementem środowiska naturalnego wyspy, który wprowadzono po raz pierwszy w dziejach kartografii europejskiej w mapie Orteliusa, były lodowce (artysta przedstawił prawie wszystkie najważniejsze poza Vatnajökull[9]). Mapy łączy również koncentracja kry lodowej przy północno-wschodnim wybrzeżu Islandii, co pozornie wiązać można ze stopniowo pogarszającym się klimatem w regionie. Pomimo braku precyzyjnych danych przyjmuje się, że po pierwszym stadium ochłodzenia w latach 1420-1560 doszło do lekkiego ocieplenia klimatu, który znów pod koniec XVI w. zaczął się[10] radykalnie pogarszać. Umieszczenie przez Orteliusa kry lodowej w tym samym miejscu nie stanowiłoby zatem wyłącznie obserwacji postępujących zmian klimatycznych czy utrudnień w ruchu morskim, ale raczej kontynuację już raz wykorzystanego rozwiązania wizualnego.

[1] Elementem pośrednim pomiędzy pracami jest mapa Hieronima Gourmonta z 1548 r. „Islandia”, w której w prawym dolnym rogu umieszczono kartusz z krótkim opisem najbardziej intrygujących informacji o przedstawionej wyspie.
[2] Z kolei XII-wiecznemu władcy Walii Madocowi John Dee przypisał odkrycie Ameryki. Polityczny charakter tych twierdzeń mających na celu wzmocnienie roszczeń angielskich odnośnie eksploracji terenów Ameryki Północnej potwierdza fakt, że zamieszczone zostały one w publikacji „Title Royal of 1580”, 13 lat po tym, jak Martin Frobisher podbił dla królowej angielskiej wyspę u wybrzeży Grenlandii, mylnie uważając, że udało mu się dotrzeć do Frislandii. Za: F.W. Lucas, op. cit., s. 31; Ken MacMillan, Discourse on History, Geography, and Law: John Dee and the Limits of the British Empire, 1576-80, „Canadian Journal of History”, vol. 36, nr 1 (2001), s. 5-7.
[3] F.W. Lucas, op. cit., s. 29.
[4] http://www.johnmckay.blogspot.com/2012/02/monsters-of-islandia.html [dostęp: 20.04.2013 r.]
[5] Analogiczne zjawisko miało miejsce w przypadku przekształcania przez artystów płetw waleni w uszy, na co na przykładzie niderlandzkiej ryciny z 1598 r. i włoskiej z 1601 r. zwrócił uwagę: Ernst Hans Gombrich, Art and Illusion: a study in the psychology of pictorial representation, Princeton 1984, s. 80-81.
[6] Jerzy Strzelczyk, Święty Brendan i jego żegluga, w: tenże, Średniowieczny obraz świata, Poznań 2004, s. 174.
[7] A. Pietrzkiewicz, op. cit., s. 109.
[8] Jeszcze w 1786 r. wskazywano, że samodzielna egzystencja trzyosobowej rodziny na Islandii możliwa jest z trudem dopiero, gdy gospodarstwo posiadało co najmniej 2 krowy lub 12 owiec. Za: K. Histrup, Nature..., s. 49, 61.
[9] H. Tómasson, op. cit., s. 5.
[10] Astrid E.J. Ogilvie, Ingibjörg Jonsdottir, Sea Ice, Climate, and Icelandic Fisheries in the Eighteenth and Nineteenth Centuries, „Arctic”, vol. 53, nr 4 (grudzień 2000), s. 386.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Nowożytne mapy Islandii – cz. 2

imageJak podano w zapiskach ich podróży i licznych osiągnięć militarnych (zarówno lądowych, jak i morskich), Frislandia stanowić miała bardzo bogatą wyspę „opływającą w dobra z całego świata; nieco mniejszą niż Islandia, ale bardziej żyzną, mającą w centrum bardzo wysoką górę, z której wypływały cztery rzeki, nawadniające ją”. O mieszkańcach podawano informację, że są wszechstronnie wykształceni i utalentowani, chociaż łacina była prawie nieznana, a w bibliotece królewskiej znajdowały się stare księgi w tym języku (wyspa miała nawiązać przed wiekami kontakt z bardzo bogatym miastem na południu). Analogicznie do innych mitycznych krain okresu ekspansji kolonialnej (jak El Dorado czy wciąż popularne od średniowiecza Cockaigne i Schlaraffenland), wyspa miała zapewniać dostatek całej ludności i możliwość eksploatacji wszelkich surowców naturalnych. Jedyną wiarygodną informacją na temat mieszkańców północnozachodniej części Europy była wzmianka o korzystaniu z niewielkich łodzi rybackich i nieposługiwaniu się kompasem podczas nawigowania[1]. W związku ze zwiększeniem zainteresowania eksploracją północnych regionów Europy (czego przejawem było m.in. założenie w 1555 r. angielskiej Kompanii Moskiewskiej) oraz poszukiwaniem przejść w okolicy Arktyki prowadzących ku Azji i Ameryce, niderlandzcy kartografowie szybko przejęli do swoich map informacje pochodzące z Wenecji i inkorporowali je wraz z rzeczywistymi odkryciami takich podróżników jak Steven i William Burrough, Martin Frobisher czy Willem Barentsz[2]. Pomimo niemożności odkrycia Frislandii aż do połowy XVII w. mityczna wyspa pozostawała na większości map wykonanych w Europie, a nawet najbardziej cenieni autorzy map i geografowie skłonni byli twierdzić, że problemy z jej odnalezieniem są następstwem aktywności sejsmicznych, toteż mogła ona podzielić losy starożytnej Atlantydy (tak m.in. Vitale Terrarosa, Claude de l’Isle, Johannes Van Keulen[3]), zaś pozostałością po niej był zatopiony kraj „Buss” w okolicy Krawędzi Gibbsa, zaznaczany np. na mapie Johannesa Jansoniusa z ok. 1650 r. Do końca XVII w. na mapach najbardziej prestiżowych wydawnictw, w tym wydrukowanych przez Blaeu w 1643 r. i Visschera w 1650 r., pojawiały się wyspy wspomniane w historii braci Zenich. Pod koniec tego stulecia Frislandia stopniowo przestała być umieszczana, chociaż jednocześnie poświęcono jej kilka prac ukazujących wyłącznie ten region – mapa „Frislandia” słynnego weneckiego autora globusów Vincenza Marii Coronelliego z 1692 r. kontynuuje dorobek kartografów italskich w tej dziedzinie (m.in. Pietra de Nobili z 1590 r.). Intrygujące jest, iż najdłużej samodzielne mapy Frislandii produkowane były na terenie Italii, co wiązać można z zamorskimi ambicjami władców państw Półwyspu Apenińskiego. Z drugiej strony skłoniły one do dokładniejszego zbadania północnej Europy i fuzji wiedzy autorów południowoeuropejskich, co w przypadku Islandii objawiło się w ukazaniu Hekli na mapie Sebastiana Münstera z lat 1542-1544, autora map czerpiącego z dorobku Olausa Magnusa.
image
Dokładna analiza warstwy ikonograficznej kluczowej dla kartografii Skandynawii mapy Olausa Magnusa z 1539 r. wskazuje, że Islandia postrzegana była głównie jako region otoczony łowiskami i cechujący się niezwykłą aktywnością sił natury. Świadczy o tym m.in. ukazania trzech wulkanów, z których wszystkim nadano błędnie jedną z nazw związanych z Heklą lub wygasłym Helgafell (Mons Hekla, Mons Crucis, Mons Sanctus), myląc je prawdopodobnie z którymś z wulkanów w okolicy Reykjaviku oraz w środkowej Islandii[4]. Zaznaczenie aktywności tych miejsc odbyło się zarówno od strony wizualnej poprzez ukazanie języków ognia oraz chmur gazów wyłaniających się spod wzniesienia, nie zaś z wierzchołka, lecz także poprzez podpisanie tych miejsc słowami „Nix” („Nic”) i „Chaos”, co koresponduje ze sposobem oznaczania wulkanów na terenie południowej Europy[5]. Najbardziej aktywne wulkany basenu Morza Śródziemnego (m.in. Etna i Stromboli) uznawane były za miejsca, w których uzewnętrzniał się Chaos istniejący przed stworzeniem świata. Takie rozumienie znaczenia wulkanów utrwalił m.in. Dante Alighieri w „Boskiej komedii” wzmiankując rzucenie się Empedoklesa do wnętrza Etny i odwołując się w „Piekle” do teorii greckiego filozofa o okresowym powstawaniu i destrukcji świata („Inferno”, rozdz. 12, wers 41-43)[6]. Prawdopodobnie zatem ten powszechnie znany tekst lub liczne doń nawiązania mogły zainspirować Olausa Magnusa do wysnucia analogii pomiędzy islandzkimi wulkanami (w tym Hekli, której dwie potężne erupcje miały miejsce w 1510 r. i 1544 r.[7]) a południowoitalskimi. Pomysł ten został wykorzystany w mapach Fernanda Bertelliego, wydawanych od lat 40. do 60. XVI w., gdzie analogicznie zaznaczono aktywne wulkany oraz ukazano miejsca obydwu biskupstw: Holar i Skalholt. Informacje o środowisku naturalnym Islandii uzupełniono z kolei poprzez powielenie kry lodowej (tym razem pozbawionej białych niedźwiedzi) oraz miejsc, w których dochodziło do ugrzęźnięcia ryb i wielorybów na brzegu. Obie mapy łączy zatem skupienie się przede wszystkim na przyrodzie, co stanowić będzie dość charakterystyczny motyw map regionu wskutek niemożności przedstawienia istotnych obiektów architektury bądź warowni[8].
image
O fascynacji wulkanami i erupcją lawy jako elementami indywidualizującymi wyspę na tle innych obszarów Europy przesądza m.in. znany fragment publikacji Daniela Vettera o Islandii, w którym podaje on zagrożenia czyhające na nie dość uważnych mieszkańców, kupców i nielicznych turystów. Przedstawione u Clausa Magnusa „kryptoportyki” (być może odpowiedniki jaskini lawowych) i zagłębienia w ziemi odpowiadają rozpadlinom, o których członek Jednoty pisał: „pod czas wiele się ich tam ku onej górze zwykło przechodzić, ale nie wszyscy się z tej przechadzki wracają, bo około niej wiele przepaści, rozpadlin i jam dziwnych jest, które równo z inszą ziemią popiołem są wypełnione. Na jakowe miejsce kto telko z tych, co tam chodzą, stąpi, zaraz w oka mgnieniu do głębokości onej przez ten pomysł leci, nie inaczy jakoby kto do statku wapnem napełnionego wpadł. (...) Drudzy i od płomienia, którzy niespodziewanie z dziur onej góry daleko wyskakuje, zachwyceni giną[9]. Przede wszystkim jednak na mapie Olausa Magnusa uwagę zwraca zaznaczenie licznych gatunków zwierząt morskich, w tym butlonosów, które również – zdaniem D.Vettera – miały zagrażać statkom przemieszczającym się po Morzu Północnym: „te wysoko nad wodę wyskakując, srodze między sobą rzucają, których się rybacy barzo boją, bo im barzo szkodzą, gdyż przebieżawszy do ich łodzi, niby z niemi igrać chcą, a potem je wniwecz łamią i kruszą[10]. Różnorodne stworzenia nie tylko potwierdzać miały zatem przekonanie Olausa Magnusa o Morzu Północnym jako niezwykle zasobnym, ale odpowiadały także podaniom skandynawskim o istotach przypominających węża (w tym węża morskiego, którego istnienie w świadomości Skandynawów bezskutecznie starał się w XVI w. negować biskup Bergen), a także koni morskich (jak m.in. nykyr, nennir), cechujących się rzekomo kopytami skierowanymi do przodu, a nawet posiadających trzy łby[11]. Zdaniem E. Knauer kartograf odniósł się także do sytuacji politycznej i religijnej, co miałoby się przejawiać w tym, że morskie stwory atakują wyłącznie statki państw protestanckich (Gotów i Duńczyków), zaś bitwa morska w lewym górnym rogu pomiędzy okrętem hamburskim i szkockim stanowiłaby aluzję do rywalizacji kupców z tych regionów[12]. Obok fauny morskiej Olaus poświęcił również uwagę faunie lądowej, którą w przypadku Islandii reprezentują orzeł bielik, ptak określony jako „corvus albus” (być może autor miał na myśli białozora) oraz niedźwiedź polarny. Ukazano również stworzenie przypominające lisa islandzkiego, aczkolwiek niezwykle podobne do zwierzęcia mającego zaludniać dorzecze Kamy – legendarną Biarmię. Kartograf zbagatelizował zatem fakt, że niedźwiedzie nie zamieszkiwały wyspy, a w okolicy Islandii pojawiały się jedynie sporadycznie, wyłącznie wtedy, gdy dryfowały z prądem morskim na lodowej krze. Ten motyw ikonograficzny został jednak powszechnie przyjęty i stosowany przez kolejnych kartografów: mapy Abrahama Orteliusa z lat 1590-1600 (a więc po nadzwyczajnie ostrej zimie z 1588 r.[13]) pokazują, iż niedźwiedzie oraz inne morskie stworzenia stały się wdzięcznym tematem uzupełniania wolnych przestrzeni okalających wyspę.

[1] F.W. Lucas, op. cit., s. 16.
[2] Przykładem szybkiego uzupełniania map o odkrycia podróżników jest mapa Jodocusa Hondiusa z 1595 r., która zawiera część odkryć W. Barentsza z wyprawy ku Nowej Ziemi i Morzu Karalskiemu. Za: Thor B. Arlov, Maps and History: Maps as Source Material for European Arctic History in the 16th and 17th Centuries (wersja elektroniczna:
http://www.unis.no/studies/General_Courses/sh_201_more_info/Maps_and_history.pdf, dostęp: 20.04.2013 r.)
[3] F.W. Lucas, op. cit., s. 114.
[4] Heinrich Erkes, Island im Lebenswerke des Olaus Magnus, „Mitteilungen der Islandfreunde”, rok 17, z. 3-4 (styczeń-kwiecień 1930), s. 79.
[5] H. Tómasson, op. cit., s. 5.
[6] Paget Jackson Toynbee (red.), Concise dictionary of proper names and notable matters in the works of Dante, New York 1968, s. 109, 205; Richard Lansing (red.), The Dante Encyclopedia, London 2010, s. 338.
[7] Leonard Hawkes, Iceland, London 1942, s. 10.
[8] Wyspa pozbawiona była fortyfikacji, zaś pierwszym kamiennym budynkiem mieszkalnym był powstały w latach 1752-1755 dom Skúli Magnússona w Videy. Za: Anna Marciniakówna, Republika Islandii. Lýdhveldidh Ísland, Warszawa 1978, s. 34.
[9] Daniel Vetter, Islandia albo Krótkie opisanie Wyspy Islandyi, oprac. i wstęp: Dariusz Rott, Prace Naukowe Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach nr 1656, Katowice 1997, s. 26-27.
[10] D.Vetter, op. cit., s. 43.
[11] D. Vetter, op. cit., s. 43; Anna Pietrzkiewicz, Główne motywy w islandzkich opowieściach ludowych, w: Roman Chymbowski, Włodzimierz Karol Pessel (red.), Islandia. Wprowadzenie do wiedzy o społeczeństwie i kulturze, Warszawa 2009, s. 109.
[12] Elfriede Regina Knauer, Die Carta Magna des Olaus Magnus von 1539. Ein kartographisches Meisterwerk und seine Wirkung, Göttingen 1981. Za: H. Thomas Rossby, Ocean Eddies in the 1539 Carta Marina by Olaus Magnus, „Oceanography”, vol. 16, nr 4, s. 81.
[13] Kirsten Hastrup, Nature and Policy in Iceland 1400-1800. An Anthropological Analysis of History and Mentality, Oxford 1990, s. 70.