niedziela, 12 czerwca 2011

Ankieta o fotografii

W ten weekend nie było niestety posta, jako że dopiero wróciłem z wyjazdu szkoleniowego aplikantów. Lekkie podładowanie akumulatorków coś mi dało, ale wciąż chyba potrzeba mi dłuższego relaksu (na który co najmniej do połowy lipca się nie zanosi). No, ale to tyle "prywaty", bo tym razem blog wykorzystam w o wiele istotniejszym celu.

Tak się składa, że moja przyjaciółka Anika kończy właśnie pracę dyplomową o strategiach wizualnych stosowanych w fotografii. Ogólnie ustaliła, że przy ilustracji kolejnych konfliktów zbrojnych ostatnich lat (przede wszystkim na warsztat wzięła trwającą nadal rewolucję libijską) wykorzystuje się konwencje wizualne wypracowane jeszcze w XX wieku i tylko w nieznacznym stopniu uwzględnia kontekst miejscowy. To dzięki temu rewolucja ta wydaje nam się bardzo podobna, to algierskiej, jemeńskiej, syryjskie czy tej, która uniemożliwiła organizację Grand Prix w Bahrajnie. Czy jednak, aby na pewno? W tym celu trzeba zapytać przeciętnego "zachodniego" widza, co czuje oglądając konkretne fotografie. Stąd też pomysł, by wykorzystać w tym celu mojego bloga, jako że wchodzi na niego miesięcznie te kilka tysięcy ludzi.

Tak więc zapraszam do zapoznania i wypełnienia ankiety dostępnej na stronie:
Nie zrażajcie się literówkami i od razu uprzedzam, niektóre pytania są podchwytliwe ;-) Mi osobiście rozwiązanie ankiety zajęło 5 minut, więc chyba jest to porównywalna ilość czasu, jaką każdy Czytelnik spędziłby na zapoznanie się z kolejnym postem na blogu.

Wielkie buziaki i uściski dla tych, którzy tę ankietę wypełnią. W imieniu swoim i Aniki serdecznie wam dziękuję!